Category archives: blog

  • KOWALÓWKA

  • Mniej więcej miesiąc temu jak co roku zebrała się familiada.  Zdarzają się w życiu rzeczy których przecenić nie można. Jedną z nich jest dla mnie ten coroczny dzień dziecka pielęgnujący nasze rodowe drzewo, którego korzenie zapletli niegdyś Babcia i Dziadzio. Kiedyś na wigiliach brakowało nam krzeseł, teraz coraz częśc [...]
  • MARITA

  • Marita przecięła pierwszą falę. Szum wody, której bałwanki rozstępowały się przed nami niczym morze Czerwone, uświadomił mi jak dawno nie miałem okazji posłuchać dźwięków solińskiej głębiny. Powiało, podmuchało i nasza nowa lokatorka bieszczadzkiego morza popędziła przed siebie machając szmacianymi skrzydłami. Jej dzik [...]
  • 5 dni Londynu

  • Deszczowa stolica potrafi zaskakiwać. Zanim postawiliśmy stopy na twardym lądzie brytyjskiej wyspy sądziłem, że jedyne co nas tam może spotkać to melancholijne lewostronne spacery, po angielskich kałużach. I owszem spacerów nie brakowało. Nie brakowało też jednak wrażeń których chyba nikt z nas się nie spodziewał. Już [...]
  • Świętojański weekend

  • W ostatnich dniach aparat aż sam  się pchał do rąk. Wszystko za sprawą zbiegu przeróżnych wrażeń -od czytanych wieczorów, przez zdobyty ćwierćfinał naszej piłkarskiej husarii, po świętojańskie pląsy przy wierzbinowym olbrzymie. Pierwsze wyczarowała nam nasza wróżka Roozga. Przy wsparciu sanockiej biblioteki przeniosła [...]
  • Vavamuffin w Magicznej Zagrodzie

  • Zagroda Magijapo raz kolejny uraczyła nas dziś solidną porcją muzycznej zakąski. Rok temu mieliśmy okazję zasmakować dźwięków LAO CHE, niedawno naszej lokalnej Angeli Gaber z zespołem a po drodze jeszcze PAPRIKA KORPS i kilka innych muzycznych osobowości. Tym razem przenieśliśmy się w klimat świata reggae a to za spraw [...]
  • Ojcowska Gwiazda

  • Wypadliśmy do Ojcowa. Kiedyś połączyły nas dwa rodzinne podwórka, które tak długo wspólnie deptaliśmy że udeptaliśmy z niego jedno wspólne za którym rozglądamy się do dziś. No i ostatnio wypatrzyliśmy je właśnie w Ojcowskim Parku ścigając po drodze kozy z Pacanowa. Iskrzyło jak zwykle. Między rundami poszczególnych gie [...]
  • Zaporowy Maraton -edycja druga

  • Już rok minął od pierwszej edycji zaporowych zmagań. Już ponad rok minął od czasu kiedy popijało się angielską herbatę, dumając jak by to ubrać w kolor i formę. Tam w zielonej aurze Dolton, zapachu kempingowej przyczepy i przy gromkim chrumkaniu świńskiego chórku, nie spodziewałem się, że stanie się tak kolorową i grom [...]