Ojcowska Gwiazda

Wypadliśmy do Ojcowa. Kiedyś połączyły nas dwa rodzinne podwórka, które tak długo wspólnie deptaliśmy że udeptaliśmy z niego jedno wspólne za którym rozglądamy się do dziś. No i ostatnio wypatrzyliśmy je właśnie w Ojcowskim Parku ścigając po drodze kozy z Pacanowa. Iskrzyło jak zwykle. Między rundami poszczególnych gier beztrosko rzucaliśmy sobie zdrowiem po gardłach a racjami po oczach i chyba nie bylibyśmy sobą gdyby raz w czas komuś się nerwy nie urwały ze smyczy. Nasze mentalne klingi lubią się ostro potarmosić. Tak dla dobrej kondycji naszego udeptanego podwórka. Ale uwielbiamy ten sport. Zwłaszcza, że nie chodzi w nim o gole ani metę ale o zdobyte punkty, którymi sami dla siebie jesteśmy. Szkoda, że akurat w Ojcowie zabrakło kilku z nich ale co się odwlecze to gdzie indziej się znajdzie. Zwłaszcza, że Łysa Gwiazda nam sprzyja.

fotograf-bieszczady-34 fotograf-bieszczady-50 fotograf-bieszczady-56 fotograf-bieszczady-58 fotograf-bieszczady-67 fotograf-bieszczady-78 fotograf-bieszczady-85 fotograf-bieszczady-90 fotograf-bieszczady-104 fotograf-bieszczady-114 fotograf-bieszczady-124 fotograf-bieszczady-129 fotograf-bieszczady-136 fotograf-bieszczady-145 fotograf-bieszczady-165 fotograf-bieszczady-185 fotograf-bieszczady-190 fotograf-bieszczady-198 fotograf-bieszczady-199 fotograf-bieszczady-209 fotograf-bieszczady-28 fotograf-bieszczady-24 fotograf-bieszczady-30